Tadeusz Nadolski (Express Bydgoski)

Plany były bardziej ambitne, ale jak na tamte czasy, był to kompleks nowoczesny, funkcjonalny i bardzo potrzebny Bydgoszczy.

 

Ówczesny prezes klubu Ludwik Krupa (z lewej) i projektant obiektu architekt Stefan Jelnicki wizytują budowę kompleksu sportowego przy ul. Królowej Jadwigi 23

 

„Kiedyś była tam mała kolonia ogródków działkowych. Podczas okupacji ogródki zostały zlikwidowane. Cały teren począł porastać zielskiem, aż zamienił się w wielkie usypisko śmieci. Furmani wywożący śmieci chętnie tu zjeżdżali i niemal w śródmieściu zsypywali na lewobrzeżny ugór nad Brdą między mostami to wszystko czego nie strawił organizm wielkomiejski. Dziurawe rdzewiejące garnki i puszki po konserwach, gruz, żużel, kwaśniejące odpadki kuchenne i wszelaka zawartość miejskich śmietników zamieniały zielone błonie nad rzeką w szpetny liszaj na obliczu miasta. Przez pewien czas na skraju śmietniska rozbijały namioty przyjezdne cyrki…”.

Tak 13 grudnia 1961 roku pisała „Gazeta Pomorska” o miejscu, w którym wybudowano halę Astorii. Jest to najstarszy, znaleziony przez klubowego historyka, Mariusza Rybkę, artykuł o bydgoskiej Astorii i jej hali.

Budowa obiektu sportowego Astorii, projektu warszawskiego architekta Stefana Jelnickiego, trwała kilka lat i napotykała wiele trudności natury finansowej i technicznej. Plany budowy mówiły o hali widowiskowej z trybunami na 1200 osób, krytym basenie, hali gimnastycznej, kręgielni, saunie, kawiarni. Na zewnątrz miały się znajdować boisko do piłki nożnej, boiska do koszykówki, korty tenisowe, hotel turystyczny, przystań żeglarska, odkryte baseny. Ale tylko część z tych planów udało się zrealizować. 

Ostatecznie w grudniu 1961 r. otwarta została hala na 650 miejsc, w 1962 r. basen kryty 25x12 m z widownią na 400 miejsc raz tzw. mały basen dla dzieci pod halą sportową, a 22 lipca 1972 roku oddano do użytku kompleks basenów otwartych. 

W marcu 2017 r. cały kompleks zostanie wyburzony, a w jego miejsce powstanie kryty 50-metrowy basen.