Polframex Kutno jest pierwszą drużyną, która zdołała zwyciężyć nad niepokonanym dotąd MOSiRem Krosno. Stało się to w poprzedniej kolejce, w której drużyna Jakuba Dłuskiego rozprawiła się z zespołem Wojtka Frasia 75:66. Dzięki temu zwycięstwu i jednoczesnej porażce Dąbrowy Górniczej, Kutnianie awansowali w ligowej tabeli na 3 miejsce, na które wpływ ma łączny bilans 9-3. Zwycięstwa kolejno ze Startem Lublin, Spójnią Stargard Szczeciński, Wilkami Morskimi, Termo-Rexem Jaworzno, WKK Wrocław, Stalą Ostrów, Politechniką Poznań, Sokołem Łańcut i wspomnianym wcześniej Krosnem, stawiają w roli faworyta naszych rywali.

 

Ze wspomnianych wcześniej 3 porażek, jedna z nich była bardzo zaskakująca, bowiem drużyna Polframexu poległa z dużo niżej notowanym Zniczem Pruszków na jego parkiecie, który z kolei ledwie tydzień wcześniej na własnym terenie rozgromiony został przez … Astorię. Czy ten fakt pozwala mieć nadzieję na udany debiut Krutikowa w Bydgoszczy? Być może. Być może również kluczem do sukcesu okaże się skuteczna egzekucja rzutów osobistych, która w poprzedniej potyczce tych drużyn w Bydgoszczy, zaważyła o porażce gospodarzy 81:85, seryjnie pudłujących z linii (22/51).

Jeśli chodzi o personalia w drużynie prowadzonej przez Jarosława Krysiewicza, najwięcej tzw. „smaczku” dostarcza pozyskanie przed sezonem naszego wychowanka, Sebastiana Laydycha, z którego usług ostatecznie zrezygnowano. Zanim przejdziemy do kolejnych zawodników, wypada z tego miejsca życzyć Sebastianowi jak najlepszej postawy w tym meczu i udowodnienia, że niesłusznie z niego zrezygnowano. Pozyskany ze Śląska Wrocław 21-letni Norbert Kulon odpłaca się otrzymanym zaufaniem, będąc drugim strzelcem zespołu (9,9 punktów), zaraz za rozgrywającym Krzysztofem Jakóbczykiem (13,8 punktów).  Uwagę należy zwrócić na byłego gracza Anwilu Włocławek, Mateusza Bartosza, który jest najbardziej efektywnym zawodnikiem drużyny z Kutna, na co składa się po 8,3 punktów jak i zbiórek na mecz. Nieco słabszy sezon rozgrywa Jakub Dłuski, jednak zna on naszych zawodników bardzo dobrze i z pewnością koleżeńskie sentymenty przez 40 minut tego spotkania odłoży na bok.

Nasza drużyna, po dotkliwej porażce w Lublinie, będzie chciała zakończyć rok zwycięstwem, które na pewno sprawiłoby zarówno zawodnikom, trenerowi jak i kibicom wiele radości i nadziei na Nowy Rok. Przede trenerem Krutikowem dużo pracy aby Astoria weszła na właściwe tory i zaczęła realizować wizję nowego szkoleniowca. Czy po zaledwie dwóch tygodniach zobaczymy poprawę jakości gry naszych koszykarzy? Przekonać się o tym będzie można przychodząc na halę przy ul. Waryńskiego 1.

Zawodnikom życzymy wygranej, a dzieciakom z Domu Dziecka w Trzemiętowie jak największej liczby kibiców zgromadzonych w hali i ich hojnych serc, dzięki którym przygotowane specjalnie kosze do zbiórki żywności i zabawek napełnią się w mgnieniu oka.