Powracamy na ścieżkę zwycięstw. Miners po przerwie wysoko postawili nam jednak poprzeczkę
W bardzo spokojnej atmosferze (poza fragmentami czwartej kwarty) przebiegał wtorkowy mecz 31. kolejki Bank Pekao S.A. I ligi mężczyzn, w którym podejmowaliśmy ekipę Miners Katowice. Los jednych i drugich znany był już bowiem przed spotkaniem i żaden rezultat nie był już w stanie tego zmienić.
Skiba vs Skiba. Ojciec kontra syn
W 31. kolejce rozgrywek Bank Pekao S.A. I ligi do Bydgoszczy zawita relegowany już do drugiej ligi zespół Miners Katowice. W tym sezonie ekipa trenera Łukasza Szczypki miała momenty, była w stanie ogrywać wyżej notowane drużyny, ale zabrakło jej regularności, by utrzymać się na tym poziomie rozgrywkowym.
Tour de Podkarpacie zakończone dwiema porażkami
W mocno okrojonym składzie przegraliśmy w ramach 30. kolejki Bank Pekao S.A. I ligi koszykarzy z OPTeam Energia Polska Resovią 75:88. W poprzednim sezonie mecz w Rzeszowie rozpoczynał dla nas sezon i wygraliśmy go pewnie.
Tour po Podkarpaciu zamykamy meczem w Rzeszowie
Nasz „tour” po Podkarpaciu trwa. W poprzednim sezonie z dalekiego zakątka Polski wracaliśmy z bilansem 1-1. Po wygranej w Rzeszowie, była porażka w Łańcucie. Teraz kolejność spotkań jest odwrotna, ale nie zmieniło się to, że z Sokołem również przegraliśmy.
Słodko-gorzki mecz w Łańcucie. Przerwana seria, ale wygrywamy sezon zasadniczy!
I tylko te kontuzje... Druga runda rozgrywek Bank Pekao S.A. I ligi mężczyzn w sezonie 2025/26 kadrowo absolutnie nas nie rozpieszcza. Jakby na przekór tego wygrywaliśmy do środowego wieczora jak leci, jednak każda seria ma swój koniec i nasza zakończyła się w Łańcucie.
Hit ostatniej kolejki, która wcale nie będzie ostatnią
W najbliższym czasie Bank Pekao S.A. I liga mocno przyspieszy. Najlepszym tego dowodem będzie nadchodząca kolejka, rozłożona na dwa dni. My swój mecz zagramy w środę, kiedy to naszym rywalem będzie Solvera Sokół Łańcut.
Znów ciężary do przerwy i pełna kontrola po zmianie stron
To już standard w trwającej rundzie rewanżowej, że zaczynamy mecz bardzo niemrawo i ospale, ale po zmianie stron bierzemy się do pracy i albo po prostu wrzucamy wyższy bieg, albo odwracamy losy starcia. W sobotni wieczór spełnił się ten drugi scenariusz.






































































































