Marek Popiołek wraca do Bydgoszczy
Do zakończenia sezonu zasadniczego w Pekao S.A. I lidze pozostały już zaledwie dwa spotkania. Oba rozegramy w SISU Arenie, więc mocno liczymy na to, że nasi kibice licznie stawią się w hali i poniosą nas swoim dopingiem do dwóch wygranych. Bo taki właśnie przyświeca nam cel, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że zwłaszcza w najbliższym starciu może nas czekać bardzo trudna przeprawa.
Osłabienia dały o sobie znać. Żak ograł nas drugi raz w sezonie
Nie traktujemy tego jako żadnej wymówki, ale w tak wąskim składzie w tym sezonie jeszcze nie graliśmy. Do Koszalina pojechaliśmy bez dwóch chorych podkoszowych - Piotra Wińkowskiego i Filipa Siewruka. Cały czas do zdrowia wraca też Michał Chyliński, więc na sporo minut mógłby liczyć Mateusz Czempiel. Mógłby, gdyby sam też się nie rozchorował. Ostatecznie trener Grzegorz Skiba miał w sobotę tylko ośmioosobową rotację. Walczyliśmy, ile sił, do samego końca, ale nie udało nam się wygrać. Przegraliśmy z MKKS Żakiem 86:91.
W I rundzie Żak nas zaskoczył. Pora na rewanż
To właśnie nasz mecz w Koszalinie zainauguruje 32. kolejkę Bank Pekao S.A. I ligi mężczyzn. My jesteśmy już w pewien sposób pewni swego. Po sezonie zasadniczym zajmiemy bowiem jedną z dwóch pierwszych lokat, co będzie gwarantem przewagi parkietu w I rundzie, a także w ewentualnym półfinale. MKKS Żak o swój los musi jednak drżeć. I to bardzo, baaardzo mocno.
Słodki smak wyszarpanego zwycięstwa. Czarna seria z Kotwicą przełamana
W niedzielę w SISU Arenie było praktycznie wszystko. Walka obu drużyn do samego końca, play-offowa atmosfera, dobra obrona z jednej i drugiej strony, jak i również gorący doping. O wygranej zadecydowało także jedno posiadanie. Mimo że w całym starciu prowadziliśmy tylko przez nieco ponad pięć minut, to ostatecznie dwa punkty pozostały w Bydgoszczy. Pokonaliśmy najlepszą obronę ligi 73:71.
Najlepszy atak kontra najlepsza obrona ligi. I tym samym najlepsze możliwe zaproszenie na mecz
W niedzielę w SISU Arenie czeka nas kolejny, bardzo ważny sprawdzian. Po wspaniałych derbowych emocjach w Inowrocławiu, w których na wysokości zadania stanęli tak koszykarze, jak i czarno-czerwoni kibice, teraz podejmiemy na własnym terenie niezwykle niewygodną dla nas Sensation Kotwicę Port Morski Kołobrzeg. Jest to rywal, który wyjątkowo nam nie leży.
Wygrywamy derby i wracamy na fotel lidera Pekao S.A. I ligi!
Po raz drugi w sezonie derby są nasze, derby do nas należą! W Inowrocławiu nie weszliśmy dobrze w mecz, ale na przestrzeni drugiej i trzeciej kwarty w pełni panowaliśmy nad tym, co działo się na parkiecie hali przy Niepodległości. Samego siebie przechodził Martyce Kimbrough, którego eval na koniec wyniósł aż 37! To jeden z najlepszych indywidualnych występów w tym sezonie.
By derby cały czas były nasze
Środa będzie dla nas bardzo ważnym, bo derbowym dniem. Już raz w tym sezonie pokonaliśmy lokalnego rywala w Pekao S.A. I lidze. Na początku grudnia ograliśmy w SISU Arenie KSK Qemeticę Noteć 88:76. Tym razem postaramy się więc triumfować na terenie beniaminka, co oczywiście łatwe nie będzie, gdyż inowrocławianie w trwających rozgrywkach są u siebie bardzo mocni.



















































































































