Kolejna runda i kolejne wyzwanie. Poprzeczka idzie w górę. Już Kotwica Port Morski zawiesiła nam ją dość wysoko, zwłaszcza w pierwszym i trzecim meczu serii ćwierćfinałowej. Teraz na naszej drodze do finału Bank Pekao S.A. I ligi staje SKS Fulimpex Starogard Gdański.
W sezonie zasadniczym podzieliliśmy się z tym rywalem zwycięstwami. Jak będzie w drugiej rundzie fazy play-off?
Za drużyną z Kociewia naprawdę dobry sezon zasadniczy. Dobry, ale nie idealny. Idealny wydawał się jednak do pewnego momentu. Sam start rozgrywek w wykonaniu podopiecznych Darko Radulovicia był piorunujący. Zaczęło się bowiem od sześciu zwycięstw, które momentami odnoszone były w niebywałym stylu, że należy wspomnieć chociażby triumf na Podkarpaciu z Solvera Sokołem Łańcut, gdzie „Kociewskie diabły” grały w bardzo wąskiej rotacji, ale po doskonałej drugiej połowie ograły gospodarzy pewnie, 77:61.
Po pierwszych sześciu wygranych nadeszła wyjazdowa porażka z KKS Polonią Warszawa, ale później ekipa ze Starogardu Gdańskiego znów wróciła na dobre tory, ogrywając ekipy z Inowrocławia i Wrocławia. SKS Fulimpex, mimo że później zaczął ponosić co jakiś czas porażki, do początku stycznia notował bilans 13-3, a więc dokładnie taki sam, jaki i my posiadaliśmy po szesnastu rozegranych spotkaniach. Dokładnie tym samym wynikiem legitymował się w tamtym czasie jeszcze ŁKS Coolpack Łódź.
Od tamtej chwili my już jednak niemalże nie przegrywaliśmy, a rywale coraz częściej zaczęli się potykać, co w ostatecznym rozrachunku wykorzystała też PGE Spójnia Stargard, wyprzedzając obie te drużyny i zajmując tym samym 2. miejsce na koniec sezonu zasadniczego. ŁKS i SKS (i jeszcze Solvera Sokół) stoczyły za to korespondencyjny pojedynek o trzecie miejsce i tym samym uniknięcie nas w potencjalnym półfinale, co ostatecznie powiodło się zespołowi z Łodzi, dzięki lepszemu bilansowi meczów w małej tabelce.
Mimo że SKS Fulimpex w drugiej rundzie sezonu zasadniczego nie uniknął paru wpadek, to jednak zdołał wywalczyć przewagę parkietu na serię ćwierćfinałową, efektem czego los skojarzył go z drużyną z Łańcuta. Starogardzianie jako jedyni po pierwszym weekendzie play-offów utrzymali przewagę własnego parkietu, prowadząc z przeciwnikiem 2-0. W pierwszym meczu SKS wygrał dość pewnie, choć do przerwy miał spore problemy. Dzień później było jeszcze ciekawiej, bo wynik ważył się do ostatnich sekund.
Ostatecznie jednak podopieczni Darko Radulovicia zdołali wygrać 91:90 i tym samym z bardzo dużym komfortem mogli udać się na daleki wyjazd do Łańcuta. Serii nie zdołali zamknąć jednak w trzech meczach, ale już w niedzielę wygrali i tym samym w całej serii ograli Solvera Sokół 3-1. Przed półfinałami mamy więc w nogach dokładnie tyle samo gier, co rywale i ogólnie dostrzec można całkiem sporo podobieństw pomiędzy nami a SKS-em Fulimpex.
W trakcie rozgrywek zasadniczych nie oszczędzały nas kontuzje - rywali także. W całym sezonie komplet meczów rozegrali dla SKS-u jedynie Bartosz Majewski, Arkadiusz Adamczyk oraz Mateusz Górka. U nas za to tylko Adam Kemp wystąpił we wszystkich możliwych spotkaniach. Bliscy tego byli Martyce Kimbrough oraz Kuba Andrzejewski, którzy zagrali 34 z 36 razy. My mieliśmy nieco więcej trudnych momentów w pierwszej części sezonu, za to Starogardzianie w rundzie rewanżowej.
Obie drużyny straciły też kogoś bezpowrotnie. Na Kociewiu jest to Daniel Ziółkowski, z kolei u nas Wojciech Dzierżak, a więc bardzo ważni zadaniowcy. Sytuacja z graczem SKS-u wydarzyła się jednak na tyle wcześnie, że klubowi działacze tę lukę uzupełnili, pozyskując w nieco późniejszym okresie Michała Sitnika, a więc zawodnika, który z miejsca wbił się do podstawowej rotacji i - patrząc tylko po samych statystykach - wzmocnił ją tak naprawdę względem tego, co dawał „Ziółek”.
My szansy na zastąpienie „Dżerego” już niestety nie mieliśmy, więc ubył nam jeden gracz z obwodu. Ale to nie koniec. Tuż przed play-offami doszło do kolejnych osłabień. De'Monte Buckingham zmuszony był bowiem opuścić Starogard, by wrócić do Stanów Zjednoczonych do chorej żony. U nas za to sprowadzony powrotnie Mikołaj Jamiołkowski (w wyniku kontuzji Patryka Kędla) doznał urazu bez kontaktu w meczu właśnie w Starogardzie Gdańskim i tym samym cały czas pozostaje poza grą.
Wiadomo więc, że obie drużyny nie przystąpiły do fazy play-off w potencjalnie najsilniejszych składach, ale też poradziły sobie w pierwszej rundzie bez większych problemów. Można jednak powiedzieć - z naszej perspektywy - że mimo wygrania sezonu zasadniczego z imponującym bilansem 27-5, los w play-offach nas tak naprawdę nie oszczędził. Najpierw trafiliśmy na wymagającą Kotwicę Port Morski, która do końca walczyła o play-offy i była być może najsilniejszym nierozstawionym zespołem w Top8.
Teraz z kolei wpadamy na SKS Fulimpex, a więc rywala bardzo groźnego, dysponującego dużą siłą na pozycji numer jeden, gdzie nierzadko obok siebie występują Adrian Kordalski i Sebastian Kowalczyk, a którzy zupełnie sobie nie przeszkadzają. Pod koszem także Starogardzianie mają kim straszyć, bo duet Mateusz Bartosz - Damian Jeszke to na papierze jedna z najlepszych par w całej lidze na pozycjach 4-5. No i na obwodzie są do tego Michał Sitnik czy też kapitan Bartosz Majewski.
SKS Fulimpex ma więc bardzo dużo doświadczenia, ale też i wsparcia od zadziornych rezerwowych, czyli Rafała Komendy, Arkadiusza Adamczyka czy też Mateusza Górki, którzy zapewniają starterom niezbędny odpoczynek, ale sprawiają też, że jakość gry drużyny wcale nie spada. I u nas także jest bardzo podobnie, choć jeśli o samo doświadczenie poszczególnych zawodników, mamy go być może odrobinę więcej. Co wcale nie oznacza jakiejś olbrzymiej przewagi.
Na pewno więc zapowiada się niezwykle ciekawy weekend majówkowy z Astorią. Oba mecze, które - zarówno w sobotę, jak i w niedzielę zagramy o 18:00 - zapowiadają się elektryzująco. Zagramy z groźnym i bardzo wymagającym rywalem, ale - co podkreślił po czwartym meczu serii z Kotwicą Port Morski Patryk Kędel - postaramy się zrewanżować rywalom za domową porażkę z rundy zasadniczej. Bo tak było. U siebie bowiem przegraliśmy, a wygraliśmy na Kociewiu, czym też niejako skazaliśmy rywali na grę z nami w półfinale. I w sumie siebie również na zagranie z SKS-em.
Na oba mecze biletów już nie ma, więc zachęcamy do śledzenia obu naszych weekendowych rywalizacji z drużyną ze Starogardu Gdańskiego za pośrednictwem Emocji.TV:
Sobota: https://nowe.emocje.tv/ppv/enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz---sks-fulimpex-starogard-gdanski,357264
Niedziela: https://nowe.emocje.tv/ppv/enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz---sks-fulimpex-starogard-gdanski,357268


