Kolejna edycja przedsezonowego turnieju koszykarskiego Abramczyk Cup za nami. Tym razem najlepszym zespołem okazała się AMW Arka Gdynia, która wygrała oba swoje spotkania.

My niestety nie poznaliśmy w miniony weekend smaku zwycięstwa. Najpierw ulegliśmy właśnie drużynie z Trójmiasta (62:80), natomiast dzień później nie sprostaliśmy ekipie ze Słupska (66:74). Za nami jednak ważne, na pewno bardzo wartościowe sprawdziany w kontekście przygotowań do sezonu w Pekao S.A. I lidze.

W sobotę zaczęliśmy ze sporym animuszem, czym - wydaje się - nieco zaskoczyliśmy gdynian (z drugiej strony w niedzielę było z naszej strony podobnie). Ci jednak spokojnie realizowali swoje założenia i stopniowo dochodzili do głosu. Było jednak wiele momentów, gdy nasza gra naprawdę mogła się podobać. Oczywiście, to nadal etap przygotowań do sezonu, więc cały czas brakuje nam niezbędnego zgrania, niemniej kilka akcji, zwłaszcza na linii Marcin Nowakowski – podkoszowi, było wysokiej próby.

Z bardzo dobrej strony pokazywał się także Martyce Kimbrough. Nasz superstrzelec i jednocześnie jeden z najlepszych obwodowych obcokrajowców poprzednich rozgrywek, cały czas utrzymuje wysoką formę, jeśli chodzi o rzuty z dystansu (4/8 w sobotę, 6/9 dzień później). Problemy z jego zastopowaniem mieli więc zawodnicy, którzy w najbliższym czasie będą rywalizować na najwyższym krajowym szczeblu. A to dla nas jedynie dobry prognostyk.

Weekend pokazał także, że jest w naszych szeregach kilku nowych graczy, którzy mogą być ważnymi elementami z „tylnego siedzenia”. Jakość Adama Kempa i Patryka Kędla jest powszechnie znana. To w końcu nasi nowi-starzy koszykarze. Jeśli jednak chodzi o ich wsparcie podkoszowe, w sobotę całkiem nieźle zaprezentował się Bartosz Ptak (8 punktów i 2 przechwyty), za to dzień później Mikołaj Jamiołkowski zebrał z tablic dziesięć piłek w niecałe 23 minuty.

W sezonie przyzwoita gra tego duetu może być dla nas bardzo istotna. Wiadomo bowiem, że nasi rywale w strefie podkoszowej zawsze będą starali się zrobić absolutnie wszystko, by ograniczyć poczynania Adama i Patryka, więc Bartek i Mikołaj muszą wtedy być gotowi do rywalizacji na najwyższym poziomie. W obu weekendowych sparingach nasz sztab trenerski dał też szansę na rywalizację przebywającemu na tryoucie Karolowi Kuttcie.

Rozgrywający w sobotę zdobył pięć punktów, zaś w niedzielę uzbierał ich osiem. To właśnie w naszym klubie Karol stawiał swoje pierwsze kroki w seniorskim baskecie. Najlepszy był dla niego sezon 2020/21, gdy notował średnio po nieco ponad 10 punktów i 5 asyst w pierwszoligowej wówczas Pogoni Prudnik. Gra na tym poziomie nie jest więc dla niego żadną pierwszyzną.

Teraz nasz zespół czeka chwila przerwy i już w najbliższy weekend kolejne granie sparingowe. Tym razem udamy się do Włocławka, gdzie czeka nas Turniej o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. W sobotę, o 16:30, naszym rywalem będzie Arriva Polski Cukier. Z kolei dzień później, oczywiście w zależności od wyniku starcia z torunianami, zagramy o 1. lub też o 3. miejsce. Albo więc zmierzymy się z Anwilem, albo też z KSK Qemetica Notecią Inowrocław.


Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – AMW Arka Gdynia 62:80 (17:24, 14:15, 15:26, 16:15)

Enea Abramczyk Astoria: Kimbrough 16, Kemp 7, Chyliński 5, Kędel 5, Nowakowski 0 - Ptak 8, Dzierżak 7, Kutta 5, Jamiołkowski 4, Kachelski 3, Andrzejewski 2, Kamiński 0.

AMW Arka: Garbacz 18, Okauru 12, Ljubicić 11, Ramey 9, Zyskowski 9 - Kowalczyk 7, Barrett 6, Tubutis 6, Zabłocki 2, Orłowski 0.


Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – Energa Czarni Słupsk 66:74 (15:28, 22:16, 15:12, 14:18)

Enea Abramczyk Astoria: Kimbrough 20, Kędel 16, Kemp 6, Kamiński 4, Nowakowski 4 - Kutta 8, Dzierżak 5, Jamiołkowski 2 (10 zb.), Ptak 1, Kachelski 0, Tuskowski 0. 

Energa Czarni: Ivory 20, Okoro 9, Nowakowski 8, Musiał 6, Skele 4 - Carter 13, Tomczak 8, Etou 6, Pluta 0, Zabrocki 0.