Trener Skiba podziękował za propozycję pracy zarówno jako pierwszy trener i asystent. Jako klub szanujemy i rozumiemy Twoją decyzję. 

Grzegorzu! Chcielibyśmy wyrazić nasze serdeczne podziękowania za Twój nieoceniony wkład w tę organizację.. Twój nieustający profesjonalizm, oddanie oraz niesamowita pasja do koszykówki uczyniły Cię prawdziwą legendą Astorii i ukochanym trenerem dla wielu sympatyków klubu. Dziękujemy Ci za wszystkie chwile, które spędziliśmy razem. Dziękujemy za niekończące się godziny treningu, za  inspirujące słowa i za  wsparcie w trudnych momentach. Jesteśmy Ci niezmiernie wdzięczni za wszystko, w szczególności za sezon 2018/2019, w którym wspólnie awansowaliśmy do ekstraklasy. Życzymy powodzenia w najbliższych miesiącach, nie mówimy żegnaj - mówimy do zobaczenia.

Kilka słów od trenera Skiby: 

Trenerze, to były piękne lata w Astorii, gdybyś miał przeżyć jedną chwilę jeszcze raz to co to by było?

Tak! Pięć wspaniałych zarazem trudnych lat. Nie będę oryginalny, awans do PLK był chwilą, którą będę pamiętał bardzo długo!

Jaki był najtrudniejszy mecz dla Ciebie do rozegrania jako trener główny, a jaki jako asystent, ale zakończył on się zwycięstwem? 

Najtrudniejszy mecz jako trener główny? Myślę 4 mecz play off z Sokołem Łańcut, chociaż łatwych meczów nie było, każdy mecz niesie ze sobą olbrzymie emocje i każdy mecz ma swoją historię. Jako asystent często wspominam dwa mecze z sezonu 2019/20: mecz wyjazdowy z Kingiem Szczecin wygrany 2 punktami oraz mecz w Zielonej Górze gdzie po mega ofensywnym meczu pokonaliśmy Zastal 107-113.

Mało osób wie, że praca trenera to nie tylko zwycięstwa i dobre chwile, czy porażki i ciężkie decyzje, ale jest w tej pracy również dużo wyrzeczeń jak i na pewno mało przespanych nocy, życie na walizkach, mało czasu spędzanego z rodziną - jak to wyglądało u Ciebie, czy od początku rodzina Cię wspierała w pracy? na ile różni się życie trenera od zawodnika? 

Większość kibiców nie zdaje sobie sprawy z ogromu pracy wykonywanej przez sztab trenerski przed, w trakcie i po meczu. Analizy, przygotowanie video i całego scoutingu plus praca podczas treningów. Wiele godzin przed komputerem każdego dnia niekiedy nieprzespane noce, treningi lub mecze w niedziele i święta - bez wsparcia rodziny jest to nie do zrealizowania. W tym miejscu chcę podziękować mojej Rodzinie za wyrozumiałość i wsparcie w trudnych chwilach, których nie brakowało. Będąc zawodnikiem świetnie się bawiłem na treningach i meczach w między czasie miałem czas na odpoczynek, czas dla rodziny itp. Jako trener cały czas myślisz, analizujesz, oglądasz, przygotowujesz. Jak napisałem wyżej albo jesteś przed, w trakcie lub po meczu - trener cały czas pracuje. 

Kibice zawsze stali za Tobą murem, teraz czas się pożegnać, jednak myślę, że na pewno będą mogli spotkać Cię w sisu arenie na meczach Asty.

To niesamowite, wsparcie kibiców czuję nawet teraz, gdy to piszę i za to serdecznie Wam dziękuję!!! Ja się nie żegnam, potrzebuję tylko trochę dystansu, spojrzenia na "dużą koszykówkę" z boku, może też z Waszej (Kibiców) perspektywy. Jeszcze raz bardzo dziękuję za te pięć sezonów wszystkim Kibicom, Zarządowi, Sponsorom, Trenerom  oraz wszystkim pracownikom Klubu z którymi miałem przyjemność pracować. Do zobaczenia!!!